Warning: session_start(): Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15

Warning: session_start(): Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15
Kraków miastem akademickim – FiGeneration
Mieszkam

Kraków miastem akademickim


Collegium Novum UJ (Wikipedia Commons)

Collegium Novum UJ (Wikipedia Commons)

Stare miasto, gołębie, pijani turyści z Wysp, bryczki, smok… i oczywiście studenci. To wszystko tworzy nie tyle miasto, ile specyficzną atmosferę, miejsce. Kraków to nie miasto, ale styl życia, sposób na ciekawe spojrzenie na świat.
Kraków to stan umysłu. Jeśli ktoś choć rok mieszkał w Krakowie, ten wie, o czym mówię. Kraków niczym dodatkowy rodzaj krwinek zaczyna krążyć w żyłach, powodując, że po prostu się za nim tęskni. I nawet jak się z niego wyjechało, to pozostaje w nas, w ciele, w umyśle.

Co wpływa na fenomen tego miasta? Czy zabytki? Przecież jest wiele miast w podobnym stopniu zachowanych, zakonserwowanych czasem, w których wieki patrzą na przechodnia z każdej kamienicy. Czy Smok Wawelski albo Wawel powodują tę specyficzną zapadalność w pamięć? A w czym gorsza jest choćby warszawska Syrenka?

Mówi się, że miejsce, atmosfera i klimat są tworzone przez ludzi. Miejsce jest definiowane przez jego mieszkańców. Idąc tym tropem, spójrzmy na Kraków okiem przeciętnego przechodnia. Co zobaczymy?

Przede wszystkim gwar i tłum, wszechobecny, wszechogarniający. Przelewający się ulicami, chodnikami, koczujący na skwerach, bulwarach, ławkach… Można nawet pokusić się o szybkie oszacowanie średniej wieku… Sądzę, że mało kto oceni średnią powyżej 30 lat…

Collegium Maius (Wikipedia Commons)

Collegium Maius (Wikipedia Commons)

Co to oznacza? Zasadniczo to, że miasto zdominowane jest przez studentów. Ludzi młodych, kształcących się, o wysokich aspiracjach życiowych. W Krakowie funkcjonuje kilkanaście szkół wyższych, w tym kilka państwowych o bardzo wysokiej randze.

Trudno podać dokładną liczbę studentów mieszkających w Krakowie. Prawda jest taka, że większość osób mieszka w mieście „na czarno”, nigdzie się nie meldując, wynajmując skrawek dachu nad głową tylko po to, aby móc przebywać w tym magicznym mieście. Bez zbędnych przeszacowań można przyjąć, że w Krakowie ciągle mieszka kilkaset tysięcy młodych osób.

Tak ogromna grupa społeczna musi wpływać na kształt miasta jako takiego. Kraków jest właściwie zdominowany przez studentów. Czy zatem patrząc z perspektywy mieszkańca miasta, można wymienić jakieś plusy lub minusy takiego stanu rzeczy?

Niestety, ale kapitalistyczny świat wymusza poniekąd patrzenie poprzez ekonomię. Ten punkt widzenia pozwala na postawienie studentów w bardzo korzystnym położeniu. Studenci są bardzo dobrym źródłem dochodu dla krakowian. Płacą za wynajem, imprezują, żywią się. Mówiąc wprost, na każdym kroku zostawiają pieniądze, które zwykle pochodzą od rodziców spoza miasta…

Imprezowanie i żywienie się studentów pozwala na utrzymanie w mieście sporej liczby punktów gastronomicznych. Stołówki, bary, kebaby – niejednokrotnie otwarte do późnych godzin nocnych – to wszystko może istnieć tylko w mieście akademickim.

Miasto młode duchem to miasto żyjące całą dobę. I nie ma się co oszukiwać – pijani turyści z Wysp są tylko marginesem. Życie nocne kwitnie dzięki studentom (lub przez nich). Czy to zaleta, czy wada – chyba zależy od osoby.

Uniwersytet Jagielloński (Wikipedia Commons)

Uniwersytet Jagielloński (Wikipedia Commons)

Na ulicach Krakowa, zwłaszcza w porównaniu z mniejszymi, mniej akademickimi miastami, wzrok przykuwa zadbany wygląd praktycznie każdego mijanego przechodnia. Po prostu widać, że ludzie młodzi inwestują w siebie. Ale dzięki temu motywują swoim zachowaniem innych mieszkańców, którzy być może w innym mieście wyszliby do Żabki na zakupy tak, jak się oderwali od telewizora.

Bogata oferta kulturalna to kolejny punkt, na który chciałbym zwrócić uwagę. Kina offowe, teatry, niesamowita oferta innych wydarzeń, jak festiwale, performance, kursy. Aby to wszystko mogło istnieć, musi mieć pewną grupę docelową. Najczęściej oferta jest kierowana właśnie do studentów. Oczywiście korzystają na tym również mieszkańcy.

Tak właściwie po przeczytaniu tego wszystkiego dotarło do mnie, że wymieniłem tylko plusy mieszkania w Krakowie. Do tego dochodzi jeszcze smutek i nostalgia… Dlaczego? Sam mieszkałem prawie 8 lat w Krakowie. Od prawie 3 miesięcy mieszkam w mieście mniejszym, choć i tak plasującym się w pierwszej dziesiątce w kraju. Czego mi w nim brakuje? Niestety, wszystkiego tego, co wymieniłem wyżej.

Kraków uzależnia, Kraków rozkochuje w sobie. A co najważniejsze, albo i najgorsze, zdecydowanie zmienia perspektywę patrzenia na świat. Mówiąc wprost – mieszkając w nim, nienawidzi się go: korki na ulicach, turyści, zgiełk… Ale wyjeżdżając z niego, zaczyna się kochać go coraz bardziej. A co najgorsze – zaczyna się porównywanie.

A niestety w Polsce nie ma chyba drugiego miasta z takim klimatem. Dlatego też porównania nigdy nie będą miały sensu – Kraków zawsze będzie górą. Dzięki czemu? Na pewno dzięki historii, na pewno dzięki zabytkom i architekturze. Ale przede wszystkim dzięki studentom, którzy są budowniczymi tego miasta na równi z królami sprzed wieków.

Related Post

Podobał Ci się artykuł?

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać co jakiś czas informacje o nowych artykułach.

email marketing powered by FreshMail
Mieszkam
Ogród w miejskie tuje ubogi, czyli o stylu sielskim i rustykalnym słów kilka
Mieszkam
Miejski styl
Mieszkam
Małe miasteczka z czterech stron Polski