Warning: session_start(): Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15

Warning: session_start(): Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15
Noworoczne postanowienia – FiGeneration
Myślę

Noworoczne postanowienia


Wiele osób niejako „z przyzwyczajenia” robi sobie końcem roku noworoczne postanowienia. Niestety często idea upada już w styczniu, gdy orientujemy się, że teorię nie tak łatwo przekuć na praktykę. Co zrobić, by tym razem było inaczej? Oto konkretny plan przygotowania się do naszej pracy nad sobą.

Od ogółu do szczegółu

Jednym z podstawowych błędów powodujących niepowodzenia naszych zamiarów jest zbyt ogólne ujęcie tematu. Jak wiele z Was założyło sobie np.:

  • w przyszłym roku schudnę,
  • będę odżywiać się zdrowiej,
  • założę rodzinę,
  • zmienię pracę,
  • zadbam o relacje z innymi…?

Takie przykłady pokazują kilka niewłaściwych cech, które często dotyczą postanowień noworocznych. Zaliczymy do nich:

  • zbytnią ogólność,
  • niesprecyzowanie,
  • brak planu, pomysłu, konkretu,
  • nieokreślenie ram czasowych,
  • brak odniesienia do zastanej sytuacji,
  • często zbytnie nagromadzenie zadań.

postanowienia noworoczne

Skoro na początek nakreśliliśmy temat od jego negatywnej strony, proponuję zastanowić się jeszcze nad naszą osobistą „historią postanowień”. Jeśli jesteście ich zwolennikami, warto rozważyć, czy próby podejmowane do tej pory zakończyły się sukcesem. Jeśli tak – właściwie możecie skończyć czytać ten artykuł, bo prawdopodobnie wszystko robicie świetnie – i tak trzymać! Jeśli jednak za Wami porażki i mimo chęci postanowienia noworoczne wypalają się szybko jak zapałka – może to dobra okazja, żeby zweryfikować swoje pomysły i podejście do nich.

Często popełniamy wymienione wyżej błędy. Do tego dochodzi nasza niekonsekwencja, zmęczenie, utracenie sensu zmagań czy nieprzychylne opinie innych – i klapa gwarantowana. Tymczasem żeby kolejny rok mógł przynieść wymierne zmiany w jakości naszego życia, musimy wszystko dobrze zaplanować. To nie jest temat na spontaniczne decyzje i wielkie plany. A zatem początek grudnia jest dobrym czasem na podjęcie tematu. Mamy sporo do roboty, żeby 1 stycznia zacząć wdrażać swoje pomysły w życie.

Pogłówkuj i zanotuj

Moją propozycją na pierwszy tydzień zastanawiania się nad zmianami w przyszłym roku jest… myślenie. Nikomu jeszcze nie zaszkodziło, a więc bez obaw – i w tym przypadku wszystko skończy się dobrze. Bo jest o czym myśleć! Na początek proponuję rozważyć takie tematy:

  1. Które sfery mojego życia przynoszą mi satysfakcję i zadowolenie?
  2. W jakich sferach potrzebuję nowości, zmian, poprawy?
  3. Ile jestem w stanie dać z siebie czasu i energii każdego dnia na wdrażanie pomysłów?
  4. Czy moi najbliżsi będą mnie wspierać w tych tematach?
  5. Czy mam jakieś źródła/autorytety w danych dziedzinach?

Takie pytania ogólne będą punktem wyjścia. Wielkim problemem jest bowiem, gdy weźmiemy sobie na głowę zbyt wiele spraw do rozwiązania, zmienienia. Naprawdę, nie da się w jednym roku (bez uszczerbku) zrzucić piętnastu kilogramów, zmienić pracy, znaleźć męża, nauczyć się grać na gitarze, opanować hiszpański i zaangażować w wolontariat… Nawet jeśli mamy takie potrzeby, niektóre z nich muszą poczekać. Podobnie jak w – dajmy na to – odchudzaniu, tak i tu najlepiej sprawdzą się drobne zmiany niemal każdego dnia. Cały proces przejdzie łagodniej, wiele się nauczymy i unikniemy swoistego efektu jo-jo.

988_min

W drugim tygodniu dobrze wziąć sobie notes i zapisywać póki co luźne propozycje. Warto wybrać jedną (maksymalnie dwie) dziedzinę życia, w której potrzebujemy zmian. To dobra pora, by zastanowić się, czy ich dokonanie jest w ogóle możliwe nakładem naszej pracy. Nie możemy zakładać z góry, że coś samo się zrobi, będzie nam sprzyjać szczęście albo spotkamy pomocne osoby. Walka z własnymi słabościami i kłopotami będzie samotna i niełatwa – musimy sobie z tego zdać sprawę.

Planujemy…

Planowanie zwykle kojarzy nam się z czymś przyjemnym. Plany urlopowe, wakacyjne, świąteczne… Potraktujmy także nasz plan zmian w 2017 r. jako wyzwanie, ale również działanie niosące satysfakcję. Ta ostatnia będzie rosła w miarę pojawiania się efektów naszych wysiłków. Póki co naszą motywacją niech będą inni. Warto pooglądać blogi osób, które dzięki diecie i ćwiczeniom osiągnęły wymarzoną sylwetkę (jeśli sami chcemy schudnąć); poszukać dobrych książek czy filmów do treningu swoich dobrych cech i pokonywania słabości (jeśli np. planujemy zmianę pracy) albo wyszukać ciekawych blogów o żywieniu i dobrych książek (jeżeli mamy zamiar zacząć zdrowiej się odżywiać). Takie działania nastawione na efekty i motywację pomogą nam urzeczywistnić swoje plany.

A zatem jak planować? Jak już wspominałam, konkretnie. Uczyńmy rok 2017 czasem na zmianę najlepiej jednej dziedziny życia – może to być relacja z partnerem, zadbanie o zdrowie, nauczenie się czegoś nowego… Co tylko nam do głowy przyjdzie i ma ręce i nogi. No właśnie – warto zbadać, czy nasz pomysł w oczach zaufanych osób ma sens. Najlepiej spytać kogoś bliskiego, czy jego zdaniem w naszej sytuacji warto brać się za daną sprawę. Słowa tej osoby potraktujmy poważnie, ale nie jako ostateczną wyrocznię! Tylko my jesteśmy w swoim ciele, znamy swoje pragnienia i wiemy, na co nas stać przy odrobinie samozaparcia.

time-1739629_960_720

Dobrze, by postanowienie noworoczne zakładało regularność. Może to być siłownia dwa razy w tygodniu, kurs językowy trzy dni na tydzień, randka z mężem co drugą sobotę czy cokolwiek innego – ważne, żeby w danych ramach. Taka organizacja pomoże nam w dojściu do celu i weryfikacji postępów. Założenie, że „chcę schudnąć” naprawdę nie jest dobrym pomysłem. Ale już „chcę schudnąć osiem kilogramów w ciągu roku na diecie X i ćwiczeniami Y trzy razy w tygodniu” – brzmi konkretnie i jest do wykonania.

A więc: do siego roku…

Życzę Wam, byście znaleźli dla siebie jakiś pomysł na wprowadzenie zmiany w 2017 r. Oczywiście nie jest to obowiązek. Czasami jednak życie pędzi zbyt szybko i orientujemy się, że coś zawalamy albo po prostu przestaliśmy się rozwijać. Tymczasem by nasze istnienie miało głębszy sens i wymiar, warto na każdym etapie starać się o zdobywanie nowych umiejętności, żyć świadomie i na swój własny sposób. Postanowienia noworoczne są świetną okazją do weryfikacji priorytetów, przerzuceniu między szalami ważności różnych dziedzin naszego życia. Takie świeże spojrzenie i połączona z tym praca mogą przynieść prawdziwą odnowę.

Pamiętajmy, że żaden przełom nie odbędzie się bez naszej woli. Ale jeśli czegoś pragniemy, warto poszerzać swoje kompetencje, zasoby, by osiągnąć cel. Doświadczenie na tej drodze będzie bezcenne, a dojście do rezultatów da nam prawdziwą przyjemność. Niech zatem nowy rok naprawdę wniesie do naszych serc i umysłów jakiś powiew świeżości, który zostanie z nami na dłużej. Warto o tym pomyśleć już teraz, wyprzedzając nieco świąteczno-sylwestrowe szaleństwo.

Podobał Ci się artykuł?

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać co jakiś czas informacje o nowych artykułach.

email marketing powered by FreshMail
Myślę
Dorób się na myśleniu
Myślę
Autorem „Braci Karamazow” jest kobieta?
Myślę
Najciekawsze mosty w Polsce