Warning: session_start(): Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15

Warning: session_start(): Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15
Nowy pomysł na siebie… – FiGeneration
Żyję

Nowy pomysł na siebie…


Człowiek w okolicach trzydziestki zwykle ma już ułożone pewne sprawy. Należą do nich: wykształcenie, praca, rodzina, lokum. Oczywiście zwykle nie jest to stanowisko prezesa mającego trójkę dzieci i dom pod miastem. Stabilizacja jednak czasami przynosi rozczarowanie zwłaszcza w kwestiach zawodowych. A może by tak zmienić koncepcję i zrealizować jakiś nowy pomysł na siebie?

W sam raz

Polski system szkolnictwa zasadniczo zakłada wybór profilu klasy w liceum bądź typu technikum już pod koniec gimnazjum. Kilkunastoletni człowiek często nie ma jeszcze sprecyzowanego kierunku, w którym chciałby podążać. Tymczasem już wybór profilu klasy jest decyzją istotną i zobowiązującą. Absolwenci humanistycznych klas mają raczej niewielkie szanse (chyba, że bierzemy pod uwagę dodatkowe korepetycje) na studia medyczne i odwrotnie – uczniowie klas biologiczno-chemicznych mieliby trudny start np. na wydziale historii.

Nieraz więc te młodzieńcze wybory nie pokrywają się z faktycznymi zdolnościami, pasją czy zainteresowaniami. Bywają wyborem na chwilę – pod wpływem impulsu, mody czy znajomych. A nawet te gruntownie przemyślanie nieraz nie spełniają późniejszych oczekiwań uczniów czy wreszcie studentów.

Do ok. 24. roku życia jednak zwykle trwa nasza edukacja. Rzecz jasna – nie każdy idzie na studia (i je kończy), jednak „trend” na zdobycie wyższego wykształcenia nadal trwa. Kolejne kilka lat to zdobywanie tak ważnego w każdej branży doświadczenia. Oczywiście to także czas osobistych wyborów i decyzji. Dotyczą one często związków, zakładania rodziny, wyboru miejsca życia, zdobywania dóbr materialnych. I mimo że młodość nie trwa wcale kilku chwil, młodzi ludzie często koło trzydziestki orientują się, że coś nie gra.

O00MGHPXG6

Mając już kilka lat pracy w danym zawodzie, najczęściej zgodnym z wykształceniem, można dojrzale decydować o dalszym życiu i karierze. Wśród 30-latków znajdziemy wypalonych pracowników korporacji, znudzonych inżynierów, niezadowolone z warunków pracy młode matki… Naprawdę warto sobie uświadomić, że ten wiek jest w sam raz na zmiany – jeśli chcemy ich dokonać. To już nie burzliwy czas wczesnej młodości, gdy wszystko było szybkie, szalone, a jednocześnie do jesieni życia z jej prawami i stabilnością nam jeszcze daleko. A więc – jak się za to zabrać?

Drugi start w cenie

Zgodnie z badaniami portalu pracuj.pl aż 94% Polaków jest gotowych na przekwalifikowanie, by znaleźć pracę. O ile mamy do czynienia z osobą bezrobotną, o tyle da się to wyobrazić. Kto nie ma pracy, ma potencjalnie więcej czasu na szkolenia, studia czy staże. Uwierzcie jednak, że także wiek 30 lat może być dobrą porą na zmianę swojego profilu zawodowego.

C332PCV8D0

Nasi zachodni sąsiedzi z Europy i zza Oceanu mają więcej doświadczenia w zmienianiu zawodów. Ideę dokształcania i zmiany kwalifikacji urzeczywistniają przede wszyscy mieszkańcy państw anglojęzycznych i krajów skandynawskich. Polska jest na szarym końcu tych rankingów. Mimo to nasz rynek pracy także staje się bardziej elastyczny. Wiele osób pracuje zdalnie, powstaje sporo nowych firm, rozwija się outsourcing i działalność freelancerów.

Oczywiście w zmianie kwalifikacji często przeszkodą jest brak czasu. Człowiek pracujący na etacie, a po pracy – zajmujący się domem i rodziną – nie może poświęcić całej nocy na dokształcanie. Decydując się na zmianę kierunku swojej kariery, warto jednak pójść na pewne kompromisy. Jeśli bardzo nam na tym zależy, stworzenie odpowiednich warunków przyjdzie nam z większą łatwością. Warto bowiem zwrócić uwagę, że najczęściej ku takim wyborom pchają nas naprawdę frustrujące sytuacje: niskie zarobki, brak perspektyw, rozczarowanie, potrzeba rozwoju (poczucie zastoju). Jeśli tak jest – motywację już mamy, teraz pora działać!

Elastyczna codzienność

Metod na zmianę zawodu jest naprawdę sporo. Można to robić stopniowo, korzystając z odpowiednich szkoleń (nieraz także za przyzwoleniem obecnego pracodawcy) i dokształcając się na własny rachunek. Wtedy zmiana zwykle nie jest fundamentalna, często drugi zawód jest jakoś połączony z pierwszym, a nasze doświadczenie okazuje się przydatne także w nowej dziedzinie. Warto także przyjrzeć się swojemu CV i podkreślić jego mocne strony, „naginając” się do nowych wymogów – jeśli aplikujemy na stanowisko, które może niekoniecznie jest stworzone dla nas (czasami sposoby na podkreślenie atutów są proste i skuteczne).

Dobrym sposobem zdobycia konkretnych umiejętności są wszelkie kursy. Jeśli mamy zdolności manualne i marzy nam się działalność plastyczna bądź wytwórcza, warto zainwestować w kurs np. układania bukietów, kroju i szycia, decoupage’u, fotografii. Oczywiście nie wszystkie szkolenia zastąpią nam konkretne wykształcenie, ale zdolności artystyczne w połączeniu z solidnym warsztatem często są źródeł sukcesu wielu osób zajmujących się tego typu działalnością. Zwykle takie kursy da się połączyć z życiem zawodowym i rodzinnym. Zadbajmy jednak o otrzymanie certyfikatu czy świadectwa uczestnictwa i ukończenia danego kursu.

Często lepsze możliwości czasowe mają kobiety w okolicach 30. roku życia. Przerwa zawodowa związana z ciążą, urlopem macierzyńskim czy wychowawczym może być twórczo wykorzystana! To świetny czas np. na studia podyplomowe czy kursy doszkalające. To także niezły moment na rozpoczęcie pracy zdalnej. Może się wiązać z naszymi umiejętnościami (np. pisanie tekstów, prowadzenie bloga) bądź wykształceniem (doradztwo prawne on-line, wykonywanie i sprzedaż albumów). Odpoczynek od swojego zawodu może uwolnić zasoby kreatywności!

Wartą przemyślenia formą są także szkolenia dofinansowywane z UE bądź budżetów miast lub gmin. Pomysłem na nowy kierunek zawodowy jest także kurs prawa jazdy bądź decyzja o studiach doktoranckich. Ile osób, tyle rozwiązań. Ważne, że trzydziestka to czas, gdy wiemy, czego chcemy, a czego nie. Mamy już pewien bagaż doświadczeń oraz określone wymagania. Dobrze organizując codzienność, znajdziemy czas na zdobycie nowych kwalifikacji – albo zrywem, albo systematycznie i powoli. Warto wtedy uruchomić sieć swoich znajomości, by poszukiwać stażu, praktyki czy pracy według nowego pomysłu na siebie. Oczywiście – wymaga to trochę samozaparcia i odwagi, ale przecież gdy do czegoś dochodzimy z wysiłkiem, ma to większą wartość. Powodzenia!

Related Post

Podobał Ci się artykuł?

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać co jakiś czas informacje o nowych artykułach.

email marketing powered by FreshMail
Żyję
Strony i blogi (dla) sfrustrowanych rodziców – pół żartem, pół serio
Żyję
Kim są hipsterzy i skąd się wzięli?
Żyję
Orzechy – mądry wybór dla Twojego zdrowia
  • Zabrakło mi jeszcze tylko wzmianki o pewnym strachu przed przekwalifikowaniem. Koło trzydziestki rzeczywiście już sporo osiągnęliśmy, zazwyczaj mamy za sobą kilka awansów i lepszych warunków płacowych. Przekwalifikowanie się często grozi ryzykiem utraty tego co już zdobyliśmy na rzecz czegoś nowego.
    Oczywiście nie mówię, że jest to złe – lepiej stracić trochę ale być zadowolonym niż marnować 1/3 doby na coś, czego się nie lubi.