Warning: session_start(): Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15

Warning: session_start(): Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15
Pierwszy dzień w nowej pracy – jak się zachowywać? – FiGeneration
Pracuję

Pierwszy dzień w nowej pracy – jak się zachowywać?


Stres związany z poszukiwaniem pracy i procesem rekrutacyjnym masz już z głowy. Udało ci się znaleźć pierwszą pracę lub zmieniłeś dotychczasowe stanowisko i firmę. Teraz przed Tobą kolejne wyzwanie – pierwszy dzień w nowym miejscu. Jak się zachowywać i o czym pamiętać, aby od samego początku zrobić dobre wrażenie oraz zyskać przychylność nowych współpracowników i szefa?

Perspektywa pierwszego dnia w nowej pracy z jednej strony sprawia, że jesteśmy podekscytowani, z drugiej – budzi w nas lęk i wywołuje stres. Ściskanie w żołądku i podenerwowanie czujemy niezależnie od tego, czy dopiero wchodzimy na rynek i to nasze pierwsze zarobkowe zajęcie, czy też mamy już na swoim koncie wieloletni staż i pracowaliśmy w kilku lub kilkunastu miejscach. Również zmiana działu w obrębie jednej firmy może napsuć sporo krwi. Ale nie musi. Istnieje kilka zasad, dzięki którym odpowiednio przygotujemy się do pierwszego dnia w nowej pracy.

Wieczór przed ważnym dniem

Szykowanie się do pierwszego dnia w nowej pracy najlepiej zacząć wieczór przed „debiutem”. Zastanówmy się na spokojnie, jak będzie wyglądać nasz strój. Warto wcześniej upewnić się, jaki dress code obowiązuje w danej firmie, aby już na wstępie nie popełnić faux pas i nie narazić się na surowe bądź rozbawione spojrzenia i nieprzyjemne komentarze. Jeśli nie ma jednoznacznych kryteriów ubioru – wybierzmy elegancki, ale nie przesadnie formalny zestaw. Kolejnym krokiem niech będzie przygotowanie teczki/torebki. Na wszelki wypadek spakujmy długopis oraz notes – może przydać się do robienia notatek. Pierwszego dnia możemy zostać zasypani ogromem informacji. Nawet najbardziej uważne osoby mogą mieć problem z zapamiętaniem tylu kwestii, więc żeby co chwilę nie pytać współpracowników, „co i jak?” (i przez to nie wychodzić na osobę rozkojarzoną, nieporadną itp.), w miarę możliwości róbmy notatki. Warto zabrać ze sobą drugie śniadanie, albo co najmniej przekąskę i coś do picia (chyba, że wcześniej ustaliliśmy, że w firmie jest bufet lub stołówka). Przyda się też dowód osobisty i takie informacje, jak m.in. numer konta bankowego, nazwa urzędu skarbowego itp. Dane będą potrzebne do podpisania umowy i innych dokumentów. Wieczorem przed ważnym dniem warto też wcześniej położyć się spać i ustawić budzik, aby przypadkiem się nie spóźnić. Weźmy pod uwagę poranne korki, zatłoczoną komunikację miejską itp. Odpowiednia dawka snu jest również potrzebna, abyśmy wyglądali na wypoczętych i gotowych na nowe wyzwania. Te niby błahe kwestie, są bardzo ważnym składnikiem tzw. pierwszego wrażenia.

Dobre pierwsze wrażenie

Od 0,1 sekundy do 30 sekund – tyle zwykle zajmuje nam wyrobienie sobie zdania o nowo poznanej osobie. Mamy więc niewiele czasu na to, aby nowy zespół odpowiednio nas przyjął. Oczywiście, zmiana nastawienia jest możliwa, ale zwykle jest to proces długotrwały i wymagający wiele wysiłku. Jeśli już na wstępie zrobimy złe wrażenie, aklimatyzacja i egzystencja w nowym miejscu będzie ciężka. Pamiętajmy również o tym, że w 55 proc. wrażenie, jakie wywołamy zależy od mimiki i gestykulacji, a 38 proc. – od głosu. Warto odłożyć na bok obawy o to, że: sobie nie poradzimy, nie zostaniemy zaakceptowani, nie znajdziemy wspólnego języka z nowymi współpracownikami, nie mamy odpowiednich kompetencji. Skoro przeszliśmy skomplikowany i długi proces rekrutacji, to już potwierdza to, że nowy szef widzi nas w swoim zespole. Pierwszego dnia w nowej pracy musimy jednak zachować umiar. Ani nie wymądrzać się, ani nie wykazywać nadmiernej kreatywności, ani nie próbować udowodnić, że mamy kompetencje wyższe niż cała załoga. Na pokazanie drzemiącego w nas potencjału przyjdzie czas. Dotyczy to także stanowisk menadżerskich. Wywyższanie się już na wstępie może zrazić do nas inne osoby. Bądźmy mili, uprzejmi, otwarci i uśmiechnięci, ale z umiarem. Nie mówmy za dużo na swój temat – będą okazje do lepszego poznania się i pokazania swoich mocnych stron. Poza tym nie wyjdziemy na zadufaną w sobie i zarozumiałą osobę. Swoją pozycję w nowej firmie musimy budować cierpliwie. Pod żadnym pozorem nie wdawajmy się w plotki, nie podejmujmy kontrowersyjnych tematów, nie mówmy też źle o naszym byłym pracodawcy i firmie (kto wie, może obecny szef lub któryś ze współpracowników ma dobry kontakt z przedstawicielami naszej byłej pracy). Z drugiej strony, nie możemy być wycofani, unikać kontaktów itp., bo to również zostanie źle odebrane. Zespół stwierdzi, że jesteśmy outsiderami, co nie jest zbytnio lubiane.

Obserwacja to podstawa

Pierwszy dzień, a w zasadzie dni, to najlepszy czas na wcielenie się w rolę obserwatora zainteresowanego nowym miejscem. Przypatrujmy się, z kim przyszło nam pracować, jak wygląda dzień pracy w nowej firmie, jak zachowują się inni, jakie panują tu zwyczaje (lunch – ile trwa i czy w zwyczaju jest wspólne wyjście; moment wyjścia z biura – czy punktualnie, czy chwilę po czasie; itp.). Zachowujmy lekki dystans. Jeśli zostajemy przestawieni nowemu zespołowi (gdy nas przestawiają, nie wyciągamy pierwsi ręki, ale czekamy na gest danej osoby), warto zamienić z poszczególnymi osobami choć kilka zdań. Bez narzucania się. Podejmujemy niezobowiązujące tematy. Nie zwracajmy się też po imieniu do przełożonego lub innej osoby na wyższym stanowisku, chyba, że dostaniemy na to zgodę.

Przewodnik poszukiwany

Wdrożenie się w nowe środowisko może przebiegać znacznie sprawniej, gdy zostanie nam przydzielony „mentor”, który zapozna nas z zasadami panującymi w firmie, wyjaśni obowiązujące procedury, oprowadzi po nowym miejscu i da cenne wskazówki. W przypadku, gdy zostaniemy jedynie przedstawieni zespołowi, a potem nikt się nami nie zajmie, sami poszukajmy „przyjaznej duszy”, która pomoże poznać kulturę i zasady panujące w organizacji. Niezwykle ważne jest to, aby nie bać się zadawać pytań. Nawet jeśli wydaje się nam ono głupie, lepiej je zadać, niż poważnie naruszyć ścisłe wytyczne czy popełnić biurowe faux pas. Pierwsze tygodnie to czas na adaptację, ale popełniając co rusz błąd za błędem, wyjdziemy na niekompetentnych. Jeśli już zdarzy się nam pomyłka, weźmy winę na siebie, a nie próbujmy oskarżać kogoś innego za nasze niepowodzenie.

Pamiętając o tych kilku zasadach, z pewnością pierwszy dzień w nowej pracy minie nam przyjemnie i będzie dobrym początkiem zmian w naszym życiu. Ważne jest to, aby nie udawać kogoś kim nie jesteśmy. Wcześniej czy później nasze nieszczere zachowanie może wyjść na jaw i nawet dobre dotychczasowe wrażenie nie pomoże w odbudowaniu wizerunku profesjonalnego, godnego zaufania pracownika oraz współpracownika. To, że się stresujemy jest normalne i zamiast niepotrzebnie się nakręcać, przybierać maski, zaakceptujmy tremę i obawy, a staną się one naszym sprzymierzeńcem.

 

Related Post

Podobał Ci się artykuł?

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać co jakiś czas informacje o nowych artykułach.

email marketing powered by FreshMail
Pracuję
Mikołaj w firmie, czyli dodatek świąteczny
Pracuję
Praca dla kasy
Myślę
Jak natura ludzka wpływa na decyzje inwestora, czyli rzecz o finansach behawioralnych