Warning: session_start(): Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15

Warning: session_start(): Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15
Prawdy i mity o e-papierosie – FiGeneration
Myślę

Prawdy i mity o e-papierosie


Mimo że elektroniczny papieros jest w sumie dość starym wynalazkiem (z lat 60. XX wieku), dopiero w ostatnich latach cieszy się popularnością. Niektórym wydaje się, że wdychanie nikotyny w taki sposób jest nieszkodliwe i nieuzależniające, inni widzą w e-papierosie jeszcze większe zło niż w tradycyjnych papierosach. Gdzie leży prawda? Wygląda na to, że pośrodku.

Fakty zbadane i udowodnione

Jak ze wszystkimi nowościami (a do takich wciąż zaliczamy e-papierosy, które przecież nie są palone jak zwykły tytoń od XV wieku), tak i z elektronicznym papierosem wiele faktów wciąż nie zostało odkrytych. Pewnych rzeczy użytkownicy tylko się domyślają (a producenci nie zawracają sobie nimi głowy). Pomocne w odkrywaniu faktów są więc oczywiście badania naukowe, których – na szczęście – nie brakuje, nawet na naszym polskim podwórku.

vape-1145506_1280

Pierwszy fakt rozwiewa nadzieje osób uzależnionych od nikotyny, które chciałyby zerwać z nałogiem. Mianowicie okazuje się, że tylko 14% osób (co jest naprawdę słabym wynikiem), które próbują rzucić palenie, po przejściu na e-papierosa realizuje swój cel. Co więcej wciąż nie jest zbadane (ponieważ minęło zbyt mało czasu), czy nie następuje później powrót do nałogu. A więc stosowanie elektronicznego papierosa jako „środka leczącego” nałóg nikotynowy jest właściwie pozbawione sensu. Tym bardziej, że mechanizm działania jest dokładnie taki sam, nie zmieniamy nawyków (trzymanie papierosa w palcach, przerwa „na dymek” itd.), nie odcinamy się od nikotyny, mimo że mamy szansę ograniczyć jej przyjmowanie.

Nauka dostarcza także dowodów, że e-papierosy pod względem ochrony zdrowia są lepszym wyborem niż tradycyjne „fajki”. Dlaczego? Wytłumaczenie jest bardzo proste. Przy paleniu zwykłego papierosa dochodzi do wydzielania i wdychania substancji smolistych odpowiedzialnych za takie groźne choroby jak nowotwory, impotencja czy schorzenia układu krążenia i serca. Przy elektronicznym papierosie do płuc trafia „jedynie” nikotyna oraz dodatki smakowo-zapachowe (można wybrać bardzo różne liquidy), gliceryna i glikol propylenowy. „Palenie” takie (a właściwie po prostu rozpuszczanie nikotyny) jest też o wiele bardziej higieniczne i estetyczne dla użytkownika i otoczenia – o czym za chwilę.

e-papieros

Kolejną niepewną kwestią było to, czy e-papieros jest szkodliwy dla otoczenia jego użytkownika. I choć ogólnie wydaje się, że wydychana para jest „czysta” (a do tego bez uciążliwego zapachu), to zespół naukowców ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach pod kierownictwem prof. A. Sobczaka dokładnie przyjrzał się tej kwestii. Okazało się, że wydychana przez użytkownika para zawiera niewielkie ilości nikotyny, oczywiście bez toksycznych produktów spalania jak w przypadku zwykłych papierosów. Zbadano, że wartość nikotyny w parze jest dziesięciokrotnie niższa niż w tradycyjnym dymie. A zatem wydaje się, że palenie e-papierosów w miejscach publicznych powinno być jednak ograniczone.

no-smoking-1639349_1280

A jak jest z uzależnieniem się od e-papierosów? Jak już wspomniałem, rzucenie nałogu przez przejście na e-wersję palenia jest mało prawdopodobne. Oczywiście winna jest nikotyna zawarta w liquidach, która odpowiedzialna jest za uzależnienie. Jak mówi dr Łukasz Balwicki z poradni antynikotynowej, skoro e-papieros ma nikotynę, uzależnia tak samo. Jeśli więc ktoś nie chce stać się ofiarą nałogu, nie powinien sięgać po elektroniczne papierosy. Takie są fakty i ani moda, ani popularne opinie tego nie zmienią.

Zalety i wady

Powyżej przywołane wyniki badań i rzetelnie sprawdzone opinie mogą być obiektywną podbudową przy podejmowaniu decyzji, czy warto przejść z palenia tradycyjnego na e-papierosy. Tymczasem warto dać głos także innym argumentom, które mogą mieć dla palaczy (bądź zainteresowanych tematem) niebagatelne znaczenie.

Pierwszą sprawą są koszty. Otóż wydatek na e-papierosa to koszt rzędu 80–100 zł jednorazowo, później dokupuje się tylko liquidy w miarę potrzeb. I choć wydaje się to dużo, w przeliczeniu na paczki tradycyjnych papierosów mamy tych ostatnich około… 6. Wygląda więc na to, że oszczędności nałogowców mogą sięgać nawet kilkuset złotych na miesiąc! Warte uwagi, prawda?

e-papieros

Kolejna rzecz to estetyka. Nawet jeśli przepadamy za zapachem dymu papierosowego, nie da się ukryć, że niektóre aspekty palenia są trudne do zaakceptowania we wszystkich sytuacjach. Palenie równa się m.in. zażółcenie paznokci, trudny do usunięcia zapach ze skóry (oraz włosów, ubrań), przesiąkanie sprzętów domowych i całego mieszkania dymem, konieczność izolowania się od grona niepalących osób, nieciekawy zapach z ust… Można by wymieniać długo. I tu rzeczywiście świetną alternatywą jest e-wersja palenia. Pozbywamy się praktycznie wszystkich niewygód natury estetycznej i higienicznej, zastępując je eleganckim gadżetem i wybranym zapachem liquida.

Wybierając elektroniczne papierosy, musimy jednak pożegnać się z dużą częścią „rytuału” palenia. Dotyczy to zwłaszcza osób, które lubią takie przedmioty jak popielniczka, papierosy z ustnikiem, glizy, tytoń… Niektórzy przyzwyczajeni są do pewnych rytuałów i nawet jeśli myślą o e-papierosach, to rozwiązanie to wydaje im się niepełne, namiastkowe.

e-papieros

Tak czy inaczej, wybór przejścia z palenia tradycyjnego na używanie elektronicznych papierosów popierają lekarze. Oczywiście wiele zależy od naszych preferencji, przyzwyczajeń i celów. Możemy dostrzec w e-papierosie fajny gadżet i szansę na ograniczenie przyjmowania szkodliwych substancji. Możemy też postrzegać go jako dziwną modę, która sprowadza się do tworzenia e-wersji dla mechanizmów starych i sprawdzonych. Jakby nie było, przybywa zwolenników nowoczesnego „dymka”, warto więc wiedzieć, co w trawie piszczy i podejmować świadome wybory.

 

Podobał Ci się artykuł?

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać co jakiś czas informacje o nowych artykułach.

email marketing powered by FreshMail
Myślę
Różnice kulturowe – zrozumieć odmienność
Myślę
Homeschooling – dzikusy czy elita?
Myślę
Przyszłość miejskiego transportu