Warning: session_start(): Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15

Warning: session_start(): Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15
Rewolucja żarówkowa – FiGeneration
Korzystam

Rewolucja żarówkowa


Tak jak większość wynalazków, podobnie i żarówka od czasu swego powstania przeszła długą drogę. Ewolucję żarówek i zmiany na tym rynku przyspieszyło rozporządzenie z 2009 r. Jakie interesy stoją za wycofaniem z obiegu tradycyjnych żarówek? Czy rewolucja żarówkowa ma drugie dno i jak odnaleźć się finansowo w tym temacie ? Wszak każdego dnia korzystamy z tego wynalazku!

O historii żarówki słów kilka

Czy pamiętacie, kto i kiedy wynalazł żarówkę? Jeśli niekoniecznie, na początek krótka lekcja historii. Otóż w 1879 r. niejaki Thomas Alvy Edison wraz ze swoim zespołem badawczym stworzył pierwszą żarówkę, która świeciła kilkadziesiąt godzin. Naukowcom było jednak mało, w wyniku prób i błędów doszli więc do zastosowania gatunku japońskiego bambusa, którego zwęglone włókna były najbardziej wydajne. Początkowo włókna umieszczano w szklanych naczyniach bez dostępu powietrza, później wnętrze wypełniano argonem, a następnie kryptonem. Już w 1882 r. jedna z dzielnic Nowego Yorku dzięki staraniom Edisona rozbłysnęła 14 tysiącami (!) żarówek.

żarówka

Kontynuatorem dzieła był Irving Langimur, który w 1913 r. wprowadził nowoczesną żarówkę wypełnioną gazem obojętnym. Ogólnie można powiedzieć, że wynalezienie żarówki miało ogromny wpływ na życie człowieka. Ten bezpieczny sposób oświetlania, dostępny dla każdego, spowodował wydłużenie czasu pracy, pozwolił na zachowanie aktywności po zmierzchu, zwiększył poczucie bezpieczeństwa i po prostu komfort życia. Teraz wydaje nam się to oczywiste, że żarówki towarzyszą nam na co dzień, ale dla ludzi przełomu XIX i XX wieku było to jedno z epokowych wydarzeń.

Rewolucja żarówkowa i jej tło

I tak od początku XX wieku człowiek i żarówka żyli sobie obok siebie bez przeszkód, w świetnej harmonii. Aż do początku XXI wieku, kiedy to w dyrektywie Unii Europejskiej określono dokładny harmonogram zastępowania starych żarówek energooszczędnymi. Według oficjalnych zapewnień zmiana ta miała na celu zredukowanie emisji tzw. gazów cieplarnianych i obniżenie kosztów zużycia energii… Jest to jeden z elementów zatwierdzonego przez Brukselę pakietu energetyczno-klimatycznego, zakładającego do 2020 roku zmniejszenie o 20 proc. emisji gazów cieplarnianych, wzrost udziału energii odnawialnej do 20 proc. oraz poprawę efektywności energetycznej o 20 proc.

żarówka

Plan był bardzo dokładny: 1 września 2009 r. znikają żarówki o mocy 100 W, za rok: 75 W oraz halogeny o mocy 60 W i tak dalej aż do 2016 r.… Cele określone były następująco: zmniejszenie zużycia energii o 20% oraz oszczędność 20–50 euro dla każdego gospodarstwa domowego rocznie.

Tymczasem żarówki energooszczędne były (i wciąż są) kilka-, a zwykle kilkanaście razy droższe od tradycyjnych. Cóż, zauważmy, że koncerny produkujące żarówki energooszczędne, czyli holenderski Philips i niemiecki Osram z grupy Simensa, to firmy unijne… Obie firmy bardzo starannie promują działania legislacyjne UE redukujące możliwość zakupu i sprzedaży żarówek starego typu. Czyli stara zasada: jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi oczywiście o pieniądze…

Jak pisze na swoim blogu dr Robert Gwiazdowski, prezes Centrum im. Adama Smita, „wprowadzenie już dziś zakazu sprzedaży tradycyjnych żarówek oznacza zwiększenie przychodów Philipsa i Osram (grupa Simensa) o dziesiątki miliardów euro rocznie! Tradycyjna żarówka to wydatek 50 centów, energooszczędna to 7 euro!”. Czy trzeba to jakoś komentować?…

Obok kasy – czyli wady i zalety

No cóż, na wielkie działania koncernów w zmowie lub nie z Unią Europejską mamy niewielki wpływ, jednak wolno nam porównywać zalety i wady starych oraz nowych rozwiązań żarówkowych. Warto wspomnieć, że światło świetlówek energooszczędnych nieraz pozostawia wiele do życzenia – w kwestii barwy światła i jego intensywności (mimo zapewnień producentów). Poza tym zawierają sporo rtęci (a pamiętajmy, że termometry rtęciowe też zostały wycofane z obrotu!…), trzeba więc uważać na nie zwłaszcza w domach, w których są dzieci. Oczywiście aspektem ważnym dla zwykłego Kowalskiego jest też cena, która – jak się wydaje – nie do końca jest adekwatna do późniejszych obiecanych oszczędności. A wygoda użytkowania nowych żarówek – średnia (czas na „rozgrzanie się”, żeby świecić mocniej, barwa światła itd.).

Tymczasem niejako obok tych rozważań i rozwiązań od kilku lat coraz popularniejsze staje się oświetlenie LED. Polecam świetny artykuł o porównaniu kosztów tego oświetlenia z innymi źródłami światła (zob. tu). Wniosek ze wspomnianego tekstu jest taki, że choć początkowy nakład na oświetlenie jest wysoki, inwestycja zwraca się dość szybko. Co więcej, oświetlenie LED nie ma wielu wad halogenów czy świetlówek kompaktowych. I to jest chyba najlepsza alternatywa dla starej, dobrej żarówki Edisona… Oczywiście każdy powinien sobie wyrobić własne zdanie, dokonując stosownych obliczeń i biorąc pod uwagę walory estetyczne czy ekologiczne. Wydaje się jednak, że producenci systemów LED mają dużo więcej do zaoferowania. A jeśli żadne z tych rozwiązań Cię nie przekonuje, to pamiętaj, że jednak wciąż da się kupić żarówki tradycyjne, o, nie, przepraszam – raczej „lampy nienadające się do oświetlenia pomieszczeń domowych” – jak czytamy na etykietach… A jakie Wy macie zdanie o rewolucji żarówkowej? Poważna sprawa czy ściema? Czym zatem oświetlacie Wasze domy, biura?

 

 

Related Post

Podobał Ci się artykuł?

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać co jakiś czas informacje o nowych artykułach.

email marketing powered by FreshMail
Korzystam
Pierś czy nóżka? Kurczak na stole.
Korzystam
Gadżetomania kuchenna – gdy zbędne staje się niezbędne
Korzystam
Samochody głównymi bohaterami kina akcji. Jak kreowały klimat najbardziej kultowych filmów?