Warning: session_start(): Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15

Warning: session_start(): Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /SERWISY/figeneration/index.php:3) in /SERWISY/figeneration/wp-content/plugins/freshmail_for_wordpress/src/Plugin/Newsletter/Freshmail.php on line 15
Stres powoduje wrzody żołądka? Prawda czy mit? – FiGeneration
Doświadczam

Stres powoduje wrzody żołądka? Prawda czy mit?


Stres (Fot. Flickr/msdiamondfarah/Lic. CC by)

Stres (Fot. Flickr/msdiamondfarah/Lic. CC by)

Winą za pojawienie się choroby wrzodowej przez lata obarczano stresujący tryb życia. Choć ta teoria została obalona, to eksperci nie mają wątpliwości, że lepiej unikać nerwów.

Wrzody żołądka i dwunastnicy są jedną z najczęstszych chorób układu pokarmowego. Są to ubytki w błony śluzowej, przeważnie w kształcie krateru. Zdarza się, że mają nawet kilka centymetrów długości, przechodzą przez całą ścianę organu.

Na chorobę wrzodową cierpi blisko 10 proc. mieszkańców Europy. Choć niejedna osoba jej przyczyn upatruje w stresującej pracy czy problemach małżeńskich, w rzeczywistości to nie one powodują kłopoty zdrowotne.

To nie stres

Wrzody przez lata były uważane za chorobę cywilizacyjną. Lekarze i eksperci jako przyczyny występowania choroby wrzodowej podawali stres, złą dietę, niezdrowy tryb życia oraz zaburzenia produkcji kwasów w żołądku. Tymczasem na początku lat 80. dwóch Australijczyków: John Robin Warren i Barry Marshall, udowodniło, że kryje się za nią mała, ruchliwa bakteria Helicobacter pylori. Ten ostatni, żeby udowodnić tę teorię, zdecydował się na odważny ruch – wystąpił w roli królika doświadczalnego. Sam zaraził się bakterią i obserwował jak (w dotychczas zdrowym) organizmie rozwija się choroba.

Teoria Warrena i Marshalla nie spotkała się z uznaniem wielu lekarzy i naukowców twierdzących, że bakterie nie mogą żyć w kwaśnym środowisku żołądka. W końcu jednak po ponad 20 latach, w 2005 roku, odkrycie przyniosło badaczom Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny i, co najważniejsze, zmieniło sposoby leczenia choroby wrzodowej. W czasach kiedy wierzono, że wywołuje ją stres czy zła dieta, lekarze przepisywali pacjentom środki hamujące wytwarzanie kwasu żołądkowego. Dzięki badaniom Marshalla i Warrena uderzono antybiotykami w głównego winowajcę, czyli Helicobacter pylori. Ta bakteria jest odpowiedzialna za wystąpienie choroby wrzodowej żołądka w ok. 80 proc. przypadków, a dwunastnicy – ok. 90 proc.

Złe odżywianie (Fot. Flickr/lifeontheedge/Lic. CC by)

Złe odżywianie (Fot. Flickr/lifeontheedge/Lic. CC by)

Ruchliwa bakteria

Helicobacter pylori cechuje się spiralnym pałeczkowym kształtem. Na jednym z końców ma kilka długich wici, co ułatwia jej poruszanie się. Bakteria może przetrwać w najbardziej niesprzyjających warunkach, takich jak kwaśne środowisko żołądka. Mikroorganizm po pokonanie śluzu osiedla się na powierzchni wyściełającego nabłonka. Produkuje toksyny, osłabia barierę ochronną organu, może też powodować przewlekły stan zapalny błony śluzowej. W tym czasie wiele osób nawet nie domyśla się, że mogą być nosicielami bakterii. U większość zakażenie bowiem przebiega bezobjawowo. Za to w około 10-15 proc. przypadków kończy się ono chorobą wrzodową, a 0,1 proc. – pojawieniem nowotworu. W 1994 roku Międzynarodowa Agencja do spraw Badań nad Rakiem uznała bakterię za czynnik rakotwórczy klasy I.

Połowa mieszkańców Ziemi

Specjaliści szacują, że ponad połowa ludzi na świecie jest zakażona bakterią Helicobacter. Odsetek nosicieli różni się w zależności od kraju. Im lepsze warunki higieniczne, mieszkaniowe itp., tym mniej zakażonych. W krajach wysokorozwiniętych ok. 20-40 proc. populacji to nosiciele bakterii, w krajach rozwijających się – nawet 100 proc. Eksperci szacują, że bakterią jest zarażonych ok. 80 proc. dorosłych Polaków.

Bakteria Helicobacter jest prawdopodobnie przenoszona przez wydzieliny, np. ślinę. Człowiek może się zarazić przez np. przez żywność, wodę, ale i kontakt z rodziną. Najczęściej do zakażenia dochodzi w okresie wczesnego dzieciństwa, kiedy maluchy wkładają różne przedmioty do buzi.

Jest kilka sposobów na sprawdzenie, czy dana osoba jest zakażona mikroorganizmem. Podstawowym badaniem jest przeprowadzenie gastroskopii, podczas której ocenia się stan błony śluzowej, pobiera wycinki do badania. Można również przeprowadzić prosty test oddechowy, zrobić badanie krwi w laboratorium albo za pomocą testów dostępnych w aptece.

Stres na czarnej liście

Choć już od 20 lat wiadomo, że chorobę wrzodową powoduje Helicobacter, to specjaliści podkreślają, że należy pamiętać o czynnikach zwiększających ryzyko zachorowania. Czarną listę otwiera palenie tytoniu. Składniki dymu papierosowego niszczą bowiem błonę śluzową.

Powstawianiu wrzodów sprzyja przyjmowanie niektórych leków, np. niesterydowych przeciwzapalnych, przeciwbólowych z kwasem acetylosalicylowym, przeciwreumatycznych. Nie bez znaczenia jest też przyjmowanie antybiotyków, które zaburzają florę bakteryjną przewodu pokarmowego.

Palenie (Fot. Flickr/saneboy/Lic. CC by)

Palenie (Fot. Flickr/saneboy/Lic. CC by)

Na czarnej liście znalazł się także stres. Choć wrzodów nie wywołuje, o co podejrzewano go przez lata, to zwiększa ryzyko ich wystąpienia. W przypadku podwyższonego poziomu hormonów stresu u osób biorących niesteroidowe leki przeciwzapalne rośnie ono aż kilkunastokrotnie, i to zarówno w przypadku wrzodów żołądka, jak i dwunastnicy.

Eksperci tłumaczą, że długotrwały lub powtarzający się stres wyczerpuje układ immunologiczny. Prowadzi to do obniżenia zdolności obronnych organizmu i zwiększa jego podatność na choroby infekcyjne. Może również skutkować chorobami przewlekłymi. Właśnie przez stres błona śluzowa żołądka i dwunastnicy napina się, utrudniając dopływ krwi i upośledzając regenerację nabłonka. Mało tego, zwiększa się produkcja kwasu solnego i podatność śluzówki na jego działanie. Stres negatywnie wpływa też na leczenie występującej już choroby wrzodowej.

Do powstawania wrzodów przyczynia się również dieta – spożywanie tłustych, smażonych, ciężkostrawnych oraz wysoko przetworzonych produktów, a także nadużywanie soli, ostrych przypraw, kawy, herbaty, alkoholu i napojów gazowanych. Ważne jest nie tylko to, co się je, ale też jak się je. Przejadanie się, jedzenie tuż przed snem i nieregularne spożywanie posiłków źle wpływają na układ trawienny.

Specjaliście podkreślają również, że w przypadku choroby wrzodowej ważne są czynniki genetyczne. Zwiększają one ryzyko wystąpienia choroby.

Related Post

Podobał Ci się artykuł?

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać co jakiś czas informacje o nowych artykułach.

email marketing powered by FreshMail
Doświadczam
Fotografia tradycyjna – czy przetrwa?
Doświadczam
Kulinarni celebryci
Doświadczam
Joga jako droga do samopoznania